Zaloguj się
Utopia – kraj mlekiem i miodem płynący, gdzie harmonijnie uzupełniający się mistrzowie wielu profesji tworzą optymalne warunki gospodarcze budując pokój i dobrobyt. Ta czysto teoretyczna idea nakreślona przez filozofów, z jednej strony ukazuje najlepsze strony ludzkiej natury, jej szlachetnych jednostek – dążenie do pokoju, dobrobytu i równowagi – lecz poprzez wielowiekową niemożność realizacji i liczne porażki, prowadzące do zniewolenia ideologicznego, demaskuje słabość oraz wady gatunku ludzkiego jako zgrupowania osobników żyjących w niezgodzie. Tekst ten jednak nie jest dysputą filozoficzną, lecz recenzją darmowej karcianki dla dwóch osób, której celem jest zbudowanie Utopii... Poniekąd.
W skład gry wchodzą 54 karty, a zatem identycznie jak w standardowej talii (z dwoma jokerami), z tą jednak różnicą, że nie mamy tutaj do czynienia z kierami, pikami, czy treflami. Karty w grze reprezentują zawody (które posłużą budowie naszego utopijnego społeczeństwa) i osiągnięcia cywilizacyjne (typowe karciane pomagajki
). Razem sześć stron A4 do wydruku w kolorze. Najprościej zainwestować w kilka arkuszy papieru samoprzylepnego, nabyć w kiosku najtańszą talię kart i dopuścić się profanacji w postaci pozaklejania frontów – w ten sposób szybko i bez zbędnego wysiłku otrzymamy grywalną talię z estetycznymi rewersami. Jeśli prowizorka was nie zadowala, można także wydrukować dostępne tyły kart.
Gra oparta jest na mechanice nieco okrojonych i uproszczonych zasad powszechnie znanego karcianego remika (rummy
to po angielsku remik), jednak ze względu na typy kart (każdy typ karty interpretuje się jako inny kolor) i brak rang (karty nie mają rang, a jedynie wartości punktowe – te jednak się powtarzają, więc nie mogą służyć szeregowaniu kart w kolejności) mamy tutaj do czynienia z wykładaniem się w formie podobnej do sekwensów (kilka kart tego samego koloru – w klasycznym remiku – trzy lub więcej rang pod rząd), nie ma natomiast grup (karty tej samej rangi lecz innych kolorów). Skromniejsze opcje wykładania kart niż w swoim abstrakcyjnym pierwowzorze Utopian Rummy rekompensuje specjalnymi zdolnościami i efektami które oferują wszystkie karty w grze.
Zasady gry są bardzo proste i łatwe do przyswojenia, a po jednej czy dwóch rozgrywkach nawet początkujący gracz już wszystko rozumie. Zaskakujące, biorąc pod uwagę czego można by się spodziewać po ponad dziesięciu stronach reguł. Uważam jednak, że instrukcja jest zbyt obszerna, sprawiając wrażenie bardziej skomplikowanej niż jest w rzeczywistości – przyczyn można by się doszukiwać w tłumaczeniu najprostszych pojęć i wprowadzaniu nowych. Ma to swój cel – dla przykładu zasady nadają akcji ciągnięcia kart na początku tury nazwę badań
i tłumaczą na czym to polega, dzięki temu specjalne zdolności na kartach odwołują się jedynie do słowa badania
i tego jak je modyfikują, zamiast rozwlekle tłumaczyć wszystko od początku. Zatem tekst na karcie może pozostać lakoniczny.
Jak w przypadku wielu podobnych remików tematycznych
(odnoszę się tutaj do całej serii kryminalnych gier Fitzgeralda) fabuła jest mocno naciągana, a jedynym celem gry jest w rzeczywistości opróżnienie ręki z kart. Stąd moje sceptyczne poniekąd
jeśli chodzi o budowanie utopijnego społeczeństwa. Niemniej jednak gra jest bardzo klimatyczna i wielokrotnie, gdy przychodzi do zrzucenia jednej karty z ręki pod koniec swojego ruchu, decyzja jest podyktowana specjalnymi zdolnościami, a nie jak uczyniłby zimnokrwisty gracz remibrydża – punktową wartością karty. Gra jest zatem dobrze zintegrowana ze swoją otoczką tematyczną, a rozgrywka sama w sobie jest szybka i przyjemna.
Grafika kart jest bardzo prosta, można by rzec minimalistyczna. Służy jedynie przekazaniu informacji poprzez kolor i tytuł, a jedyny ozdobnik – obrazek na karcie – przywołuje wspomnienia szczenięcych lat. Obrazki bowiem to kliparty. Młodszemu pokoleniu wyjaśniam, że w pradawnych czasach, gdy dostęp do Internetu nie był jeszcze tak powszechny, gdy chciało się ozdobić swój stworzony w Wordzie dokument, nie szukało się zdjęć na stockach czy przez Google, lecz używało małych, prostych, komiksowych niemal obrazków, domyślnie dołączonych do programu. Nie jest to może nic specjalnie imponującego, lecz broni się tą swoją spokojną prostotą. I nie zapominajmy o tym słodkim sentymencie... Ci którzy czepiają się szczegółów zauważą zapewne, że zawody reprezentowane w tej karciance są typowe dla społeczeństw przedindustrialnych (tkacz, bajarz, myśliwy...) natomiast grafiki są modernistyczne – mnie osobiście to nie razi.
Najpoważniejsza krytyka z jaką się spotkałem, to opinia, że gra jest sucha i płytka w porównaniu do oryginalnego remika, o wygranej decyduje szczęście, nie ma tu żadnej strategii i nie potrzeba żadnych umiejętności by grać
. Demokracja wymaga przedstawienia tego poglądu, choć się z nim nie zgadzam. Według mnie gra znajduje subtelną równowagę pomiędzy szczęściem, a strategią, poprzez wyważenie specjalnych zdolności poszczególnych kart w zestawieniu z okrojoną mechaniką karcianego remibrydża. Jest lekką rozrywką którą można śmiało zaproponować oczekując na spóźnionych graczy, czy też pomiędzy cięższymi
grami.
Na koniec anegdota (to trochę jak żenujący dowcip prowadzącego, naczelny może to wyciąć). Kiedy pierwszy raz spotkałem się z tą grą, pomyślałem: utopijny współlokator
? Z czego to ludzie gry nie zrobią... Dopiero długo później miałem szansę przyjrzeć się karciance bliżej i zdać sobie sprawę ze swojej pomyłki. Roommie to nie to samo co rummy.
Plusy:
siedziw swojej tematyce;
Minusy:
płytkai że
sucha.
| Tytuł: | Utopian Rummy |
|---|---|
| Autor: | Sheamus Parkes |
| Rok: | 2009 |
| Ocena: | 5- |
Star Wars: Antologia Fanów 2009
Czarnoksiężnik z Północy
Ziemia skuta lodem
Dziewiąty mag - A.R. Reystone
Bitwa o Skandię - John Flanagan
Odwet orków
GONE – Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój
Kroki w nieznane 2008 - Antologia
Płonący most - John Flanagan
Ruiny Gorlanu - John Flanagan
Wojna goblina - Jim C. Hines
Świeca na wietrze - T. H. White
Odźwierny - Marina i Siergiej Diaczenko
Zamek Lorda Valentine'a - Robert Silverberg
Polaris - Jack McDevitt
Powrót orków - Michael Peinkofer
Alicja i Ciemny Las - Jacek Piekara
Droga Goblina - Jim C. Hines
Neuroshima: Łowca - Gabriel Kasprzak
Stacja tranzytowa/Rezerwat goblinów - Clifford D. Simak
Rycerz spod ciemnej gwiazdy - T. H. White
Obóz koncentracji - Thomas M. Disch
Astropia
451° Fahrenheita - Ray Bradbury
451° Fahrenheita - Ray Bradbury
Vita Nostra - Marina i Siergiej Diaczenko
Babel 17 - Samuel R. Delany
Wiedźma z lasu - T.H. White
Rytuał - Marina i Siergiej Diaczenko
Miasto szaleńców i świętych - Jeff VanderMeer
Miecz dla króla - T.H. White
Jak NIE zginie ludzkość - Andrzej Zimniak
Nadzy ludzie - Kir Bułyczow
Mąż czarownicy. Wielki czas - Fritz Leiber
Smykałka do wojny - Jack McDevitt
Najdłuższa podróż. The Best off... - Poul Anderson
Trzęsienie ziemi - Kir Bułyczow
Żołnierze kosmosu - Robert A. Heinlein
Wojna Zombie - Max Brooks
Niedobry Królewicz Karolek - John Moore
Astralnia - Zuzana Minichova
Rytuał, tom 2 - Dušan Fabián
Rytuał, tom 1 - Dušan Fabián
Zombie Survival - Max Brooks
Krąg doskonały - Sean Stewart
Powrót do Whorla - Gene Wolfe